Trzy litery, które zdominowały media - wstęp do NFT
NFT to skomplikowany skrót, za którym kryje się nieprzebrane bogactwo różnych znaczeń. To kod, który może być wszystkim, w zależności od tego co zostanie w nim zapisane.
W sporym uproszczeniu, NFT może być grafiką, samplem muzycznym, licencją, biletem wstępu, zatem jest możliwe, że posiada on swojego reprezentanta w świecie rzeczywistym. Może również stać się cyfrową tożsamością w wirtualnym metawersum za pomocą avatara którego nabędziemy albo adresem domeny internetowej.
Non-Fungible Token
Rozwinięcie skrótu to: Non-Fungible Token, co oznacza dosłownie niezamienny token, ponieważ każdy pojedynczy NFT jest unikalny. W istocie jest on jednocześnie swoim własnym certyfikatem autentyczności. Nie można go też skopiować przez co, od strony technicznej, możliwości podrabiania tego typu dóbr nie są możliwe.
Technologia
Za warstwą technologiczną kryją się najciekawsze historie. I nie inaczej jest w przypadku standardu NFT. Jego potencjał narracyjny jest ciągle w fazie testów – NFT dostarczają nowych usecasów prawie codziennie i wciąż potrafią nas zaskoczyć. Zbiorcza nazwa nie oddaje potencjału tych tokenów, ponieważ NFT, jak nic innego przed nimi, pomagają w kreowaniu doświadczenia i choć powstały już pewne standardy formatów (jak „profile pictures” – PFP), coraz więcej branż oraz marek zastanawia się nad tym jak zaimplementować NFTki w swoich produktach czy strategii.

Ewolucja dóbr cyfrowych

Już teraz znajdują zastosowanie w grach wideo (jako jej elementy) i social mediach (możliwość ustawienia sobie NFTka jako profilówki na Twitterze jest oznaką pewnego statusu), ale NFT dobrze odnalazło się również w modzie oraz sztuce i nie jest już zabawą tylko dla geeków.
Tradycyjne dobra cyfrowe rzadko kiedy mogą być przedmiotem sprzedaży poza światem gry. Powód jest prosty: kupując grę, nie nabywamy praw do jej assetów. Możemy korzystać z wszelkich udostępnionych przez developerów narzędzi, ale tylko w ramach określonych w umowie (to jest ten długi dokument, wyświetlany na samym początku instalacji, którego nikt nie czyta). Jeśli nawet zdobędziemy jakiś rzadki przedmiot, znika on wraz z zamknięciem serwerów gry przez studio (jeśli mówimy o grze online).
NFT w grach
W przypadku gier opartych na NFT wymienione wyżej ograniczenia nie istnieją. W teorii, technologia ta oferuje przedłużenie cyklu życia cyfrowego dobra. NFT oferują możliwość sprzedawania przedmiotów, które nabyli lub wyprodukowali w grze użytkownicy albo przerzucenia przedmiotów z jednej produkcji do kolejnej.
Pomysł ten jest kuszący, trzeba tylko pamiętać, że różne gry powstają w różnych środowiskach, używają innych kodów. Nie da się po prostu
przenieść assetu z jednego tytułu do drugiego. Zatem NFT musi być rozważane już na etapie powstawania gier jeżeli chcemy je przenosić pomiędzy różnymi tytułami.
Może też się zdarzyć, że twórca zamknie tytuł i nasze NFTki będą miały już wyłącznie wartość kolekcjonerską. Tego typu zdarzenie miało miejsce przy okazji Ubisoft Quartz Digits i ich NFT do gry Ghost Recon: Breakpoint, choć możliwe że się to zmieni wraz z kolejna częścią tej serii jeśli zostaną do niej zaimplementowane. Sama gra nadal funkcjonuje ale przestała być rozwijana ponieważ istnieje na rynku już od dobrych paru lat a NFT zostały do niej dodane pod sam koniec cyklu życia co wskazuje że był to swego rodzaju eksperyment.
Wycenę NFT można porównać do rynku przedmiotów kolekcjonerskich lub dzieł sztuki. NFT z założenia są dobrami unikalnymi i każde może zostać wycenione indywidualnie, z uwzględnieniem tego, jakie może przynieść korzyści (cechy jakie posiada, prestiż, zastosowanie w grze czy aplikacji, przyszłe przychody).
Dlaczego warto śledzić tę technologię?
Wbrew temu, co przeczytaliście we wstępie, to coś więcej niż tylko grafika. Kupując token, ludzie stają się właścicielami pewnej historii, a nie tylko zbitki pikseli. Technologia zupełnie zmieniła podejście do społeczności internetowych – twórcy NFT muszą o nie dbać, ponieważ bez ich zaangażowania i zainteresowania żadne NFT po prostu się nie
utrzyma.
Po raz pierwszy społeczność jest czymś więcej niż biernym nabywcą dóbr lub zbiorem oferującym feedback dotyczący produktu. Żadne projekt oparty o NFT nie rozwinie się bez społeczności, która napędza zainteresowanie daną kolekcją czy dobrami, niejako pomagając w ich obrocie, co również ma wpływ na wartość.

Co warto obserwować w kontekście NFT?
Jednym z najbardziej fascynujących aspektów NFT są powstałe wokół nich społeczności które chcą funkcjonować w środowisku jak najbardziej zbliżonym do realnego, ale często nie będącym bezpośrednio jego częścią. Owi „obywatele z wyboru” cenią sobie demokrację i wszystkie aspekty związane z życiem w dostatku: dostęp do kultury i rozrywki, pracy dającej godziwy zarobek i społeczności, z która łączą ich wspólne interesy.
Metaverse
Bezpośrednio z koncepcją NFT i blockchain wiąże się pojęcie Metawersu. To rzeczywistość wirtualna, do której użytkownicy za pomocą specjalnych urządzeń (od hełmów po okulary) mogą przenosić się w całości i doświadczać wszystkimi zmysłami. Miejsce, w którym będą prowadzić drugie życie, równoległe do rzeczywistego, spotykać się z przyjaciółmi, prowadzić rozmowy biznesowe, robić zakupy itd.
Istotnym elementem metawersu jest nasza tożsamość internetowa. W świecie, w którym ludzie mają wieść swoje drugie życie, nikt nie chce wyglądać identycznie jak druga osoba. Jest to jeden z powodów, dla których niektórzy uważają, że NFT są stworzone do funkcjonowania w metawersie i będą podstawowym narzędziem służącym określeniu własnej tożsamości a także statusu.

gaming
Według raportu Blockchain Game Alliance na temat rynku gier opartych na technologii blockchain (https://dappradar.com/blog/bga-blockchain-game-report-2021) na koniec 2021 roku, gry stanowiły już 49% branży opartej na technologii blockchain, z ponad 1,4 milionami podłączonych UAW dziennie. W Q2 2022 to już 51%.
Koncepcja sprzedaży przedmiotów związanych z grami na rynku tradycyjnym nie jest nowa. Równolegle z samymi grami funkcjonuje przecież rynek oferujący kolekcjonerom i fanom wszelkiego rodzaju dobra fizyczne: figurki, koszulki, dedykowany grom sprzęt, a z cyfrowych: rzadkie i nietypowe przedmioty i skórki. Jednak nadal mówimy głównie o wydawaniu pieniędzy, tym bardziej kusząca wydaje się idea zarabiania w trakcie grania.


Tradycyjne dobra cyfrowe rzadko kiedy mogą być przedmiotem sprzedaży poza światem gry. Kupując grę, nie nabywamy praw do jej assetów. Ograniczenia te zostały zniesione w grach Play to Earn, jednym z najpopularniejszych tytułów jest Axie Infinity gdzie gracz może do woli handlować zdobytymi w grze NFT. Należą one całkowicie do niego, a nie do studia, które stworzyło kod gry.
Podstawowe różnice między grami tradycyjnymi a P2E sprowadzają się do trzech filarów: prawa własności, społeczności powstającej wokół gier oraz modelu biznesowego.
Dla kontrastu do gier tradycyjnych należy podkreślić że te w formacie Play to Earn to ciągła praca nad poprawą czy to mechaniki gry, która przyciągnie większą ilość graczy czy tokenomii związanej z wartością tokenów będących „paliwem” danego tytułu.
Wyzwania przyszłości
Największymi problemami gier P2E są: rosnąca inflacja tokenów, ich niestabilny kurs, często zależny od ogólnego nastroju na rynku krypto oraz brak napływu nowych graczy.
Inną kwestią jest często niechętne nastawienie firm i graczy na rynku tradycyjnych, choć te pierwsze dużo szybciej zmieniają zdanie jak wspomniany Ubisoft lub Epic Game Store na którym będzie można wkrótce zagrać w pierwsze tytuły P2E. Steam oficjalnie jest przeciw.
W tych grach zwykle jest wiele dróg do zwycięstwa. Można być po prostu dobrym graczem, handlować ciekawymi NFT na rynku, wynajmować swoje assety innym graczom za opłatą, samemu je tworzyć lub być managerem gildii. Różne aktywności umożliwiają dzielenie graczy na zbiory/grupy, odpowiadające ich wspólnym zainteresowaniom i stylowi gry. Zwiększa to też szanse na przyciągnięcie do tytułu większej liczby użytkowników.
Początkowo każda taka gra wymagała sporego wkładu, czasem nawet kilkuset lub tysięcy dolarów z szansą na spektakularne zyski. Obecnie większość gier wymaga niskiego wkładu lub nawet jego braku, developerzy gier zrozumieli że potrzebują nie tylko inwestorów ale i graczy. Same zyski są zwykle mniejsze ale nadal realne.
Dobra analogią dla współczesnych gier P2E jest wczesny rozwój gier mobilnych. To dziki, nierozpoznany teren, zaś sama koncepcja ma wiele zalet i wad.
Zagadnień jest cała masa, ta gałąź twórczości internetowej nieodparcie gna do przodu, a nowości pojawiają się praktycznie codziennie. Z jednej strony mamy lawinę informacji, a z drugiej – zalew projektów z których trzeba wyłuskać te najbardziej wartościowe.

Analityczka trendów specjalizująca się w dobrach cyfrowych.






